Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fanar. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fanar. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 30 kwietnia 2020

W Afryce, cz.1

W Afryce, za pośrednictwem tłumacza, przywitał nas komendant obozu, w którym mieliśmy być zakwaterowani. Z pochodzenia - Szkot - od początku naszego przybycia był przychylnie do Polaków nastawiony. Na wstępie powiedział, że przyjechaliśmy do kraju pięknego, ale i bardzo niebezpiecznego. W kilku słowach zwrócił nasza uwagę na najważniejsze z niebezpieczeństw, czyhających tu na nas, a o innych miał nam powiedzieć w najbliższym czasie.

niedziela, 19 kwietnia 2020

Na nieludzkiej ziemi, cz.2

W maju, po trzech miesiącach tułaczki, ja i moja rodzina dotarliśmy do kołchozu, oddalonego o 40 kilometrów od najbliższego miasta. Wraz z nami przyjechali inni, których bliżej nie znałam. Tu nas wszystkich zarejestrowano i wyznaczono obowiązki, które mieliśmy wykonywać. Kobiety zajmowały się dojeniem krów, a mężczyźni koszeniem trawy. Dla mnie przydzielono 16 krów do dojenia, dwa razy dziennie - rano i wieczorem, mąż zaś został stróżem. Pilnował w nocy pomieszczeń z krowami, gdzie łatwo było zaprószyć ogień, gdyż "fanary", którymi je oświetlano, nie miały szklanych osłon.