Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krypno. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krypno. Pokaż wszystkie posty

sobota, 18 kwietnia 2020

W Krypnie

Przedstawiamy drugi rozdział książki "Życie moje..." Apolonii Dobrzyńskiej

"Mając 20 lat zostałam mężatką. Zamieszkałam w Krypnie, a dokładniej na kolonii Krypna od strony Góry, wraz z rodzicami mego męża - Mieczysława Dobrzyńskiego. Posiadali oni dosyć duże gospodarstwo i w okolicy uchodzili za ludzi zamożnych. I takimi rzeczywiście byli, chociaż inni, tak jak na przykład rodzina Gromów, byli o wiele bardziej majętni od nas. 
Mój mąż posiadał liczne rodzeństwo, które z czasem, rozpoczynając życie na własny rachunek, zostało odpowiednio wyposażone przez rodziców. Ojciec męża - mój teść, który od początku bardzo mnie polubił i był przychylnie do mnie nastawiony zdecydował, że do czasu jego śmierci, będziemy mieszkać i gospodarować razem, a potem przejmiemy jego część gospodarstwa i w razie potrzeby zaopiekujemy się matką męża. 

piątek, 17 kwietnia 2020

W rodzinnym domu

"Urodziłam się 13 lutego 1916 roku we wsi Gniła, niedaleko Dobrzyniewa. Moi rodzice pracowali na roli, prowadząc niezbyt duże gospodarstwo. Wychowywali nas siedmioro - pięciu synów i dwie córki. Od wczesnego dzieciństwa życie mnie nie rozpieszczało. Kiedy miałam dwa i pół roku, umarł mój ojciec - Konstanty, zaraz po powrocie z wojny. Obowiązek wychowania mnie i mojego rodzeństwa spoczął na mamie.