Przedstawiamy drugi rozdział książki "Życie moje..." Apolonii Dobrzyńskiej
"Mając 20 lat zostałam mężatką. Zamieszkałam w Krypnie, a dokładniej na kolonii Krypna od strony Góry, wraz z rodzicami mego męża - Mieczysława Dobrzyńskiego. Posiadali oni dosyć duże gospodarstwo i w okolicy uchodzili za ludzi zamożnych. I takimi rzeczywiście byli, chociaż inni, tak jak na przykład rodzina Gromów, byli o wiele bardziej majętni od nas.
Mój mąż posiadał liczne rodzeństwo, które z czasem, rozpoczynając życie na własny rachunek, zostało odpowiednio wyposażone przez rodziców. Ojciec męża - mój teść, który od początku bardzo mnie polubił i był przychylnie do mnie nastawiony zdecydował, że do czasu jego śmierci, będziemy mieszkać i gospodarować razem, a potem przejmiemy jego część gospodarstwa i w razie potrzeby zaopiekujemy się matką męża.
Historia to nie tylko słowa zapisane w książkach. Historia to też wspomnienia, obrazy ukryte w pamięci naszych bliskich. Na blogu będziemy odkrywać historię naszego regionu - taką ludzką, wypływającą z głębi serca, ludzkiego umysłu, fotografii czekających na ujrzenie światła dziennego. Będziemy próbowały dotrzeć do różnych osób, odkrywać to, co jeszcze odkryte nie zostało.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krypno. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krypno. Pokaż wszystkie posty
sobota, 18 kwietnia 2020
piątek, 17 kwietnia 2020
W rodzinnym domu
"Urodziłam się 13 lutego 1916 roku we wsi Gniła, niedaleko Dobrzyniewa. Moi rodzice pracowali na roli, prowadząc niezbyt duże gospodarstwo. Wychowywali nas siedmioro - pięciu synów i dwie córki. Od wczesnego dzieciństwa życie mnie nie rozpieszczało. Kiedy miałam dwa i pół roku, umarł mój ojciec - Konstanty, zaraz po powrocie z wojny. Obowiązek wychowania mnie i mojego rodzeństwa spoczął na mamie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)